Ogłoszenia Zwierzęta
Aktualności:

Autor Wątek: Pies z schroniska  (Przeczytany 3596 razy)

takiPinat

  • Podglądacz
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Pies z schroniska
« dnia: Czerwiec 28, 2013, 12:58:11 pm »
Witajcie.
Mam mały problem - otóż wziąłem pieska z schroniska, 4 letnia suczka. Z tego co mówili opiekunowie należała ona do jakiegoś starszego faceta, który trzymał ją na ogródku działkowym. Po śmierci tego Pana pieska miała wziąć jego córka, ale suczka nie potrafiła się dogadać z ich psem i z tego powodu wylądowała w schronisku.
Teraz Liza jest u mnie i teraz mam problem, a właściwie dwa problemy.
Po pierwsze ona bardzo się boi. Wystarczy do niej gwałtownie podejść i już się kuli ze strachu. Całą noc przesiedzi w budzie i rano siłą ją trzeba z niej wyciągać. A jak już ją wyciągniemy z budy to jakąś dyktą zagradzamy jej drogę żeby znowu się w niej nie schowała (lepiej chyba żeby posiedziała na podwórku?). Często ja albo ktoś z mojej rodziny siedzi przy niej, głaszcze ją itd... Pieska mamy od środy, ale wczoraj i dzisiaj już byłem z nią na spacerze. Jest bardzo ułożona i grzeczna, ale co byście mi doradzili żeby ją uspokoić? Wiem że tu potrzeba głównie czasu, ale też nie chcę popełnić żadnego błędu żeby całkowicie się nie zamknęła.
A drugi problem już jest poważniejszy. Otóż mam drugiego psa 14 letniego - też suczkę i w dodatku niewidomą. I tak się pechowo złożyło że siedziałem z ojcem na podwórku, pod ławką leżała Liza (pies z schroniska) i na dwór wyszła Sara. Sara podeszła do nas, a Liza zaczęła na nią warczeć. To jest dla mnie ogromny problem bo bardzo nie chcę wybierać między tymi pieskami. Może jak taka sytuacja się powtórzy to dać jej pstryczka w ucho albo lekkiego klapsa żeby wiedziała że nie wolno jej tak warczeć?

Pan Rajek

  • to weteran
  • polecający usługi
  • *******

ojeja

  • Raczkujący Gadacz
  • ***
  • Wiadomości: 70
    • Zobacz profil
Odp: Pies z schroniska
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 29, 2013, 10:21:28 am »
masz psa raptem dwa/trzy dni, i już chcesz żeby był "normalnym" psem. Daj jej spokój (wiem to dziwnie brzmi) suczka została zabrana ze swojego domu (po śmierci pana)i oddana w jakieś dziwne straszne dla niej miejsce (nie wiesz jak długo była w schronie?). Po czym z kolei z tamtego strasznego miejsca została znów zabrana i teraz jest u ciebie. Jest to dla niej stres, i sunia dlatego tak się zachowuje bo nie wie co ją znów może spotkać. Piszesz że bardzo się boi jak się do niej gwałtownie zblizyć, że siedzi schowana w budzie. Ok siedzi, niech siedzi, ta buda to w tej chwili jest dla niej najbezpieczniejsze miejsce. Możesz do niej podchodzić, siadać przy tej budzie, mówić spokojnie. Nie pchać się z rękami do niej do tej budy żeby ją wyciągnąć "na siłę". Ona sama podejmie decyzję kiedy będzie chciała nawiązać z tobą kontakt. Daj jej czas na oswojenie się na przyzwyczajenie do nowego miejsca, do was.
Psy sprawiają ból jedynie wtedy gdy odchodzą ...
sześćsetjeden.cztery.cztery.trzy.dziewięć.cztery.dwa ;)

lena1207

  • Raczkujący bywalec
  • **
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Pies z schroniska
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 02, 2013, 11:50:08 am »
Robisz wielki błąd ingerując w jedyny azyl psiaka i wyciągając go stamtąd na siłę. Nieważne, jakie miejsce Ty uważasz za idealne dla suni- ona je już znalazła i tam się w tej trudnej dla niej chwili czuje dobrze. Daj jej poczucie bezpieczeństwa i w ogóle nie zwracaj uwagi co robi. Dla niej jesteś potencjalnym zagrożeniem i musi się przekonać, że "jesteś ok". Zachowuj się normalnie, jakby psa nie było, ona teraz potrzebuje dużo spokoju - poobserwuje sobie, posiedzi i w końcu wyjdzie- nie rzucaj się wtedy żeby ją uściskać, też zignoruj. W końcu przyzwyczai się do sytuacji i "wyluzuje", będzie można ją pochwalić kawałkiem smakołyka :)
Dlaczego przejmujesz się warczeniem? Psy się komunikują, Liza powiedziała Twojemu drugiemu psu: "boję się ciebie, zostaw mnie w spokoju". Przygarnęłam kiedyś psa, który był głodzony- o ile u nas czuł się dobrze, to był tak negatywnie nastawiony do naszego goldena, że jak tylko go widział, rzucał się z zębami. Goldi nie odpowiadał na zaczepki, unikał tylko ugryzień, ale sytuacja wyglądała bardzo źle. Tymczasem, po, owszem, dłuższym czasie psy się tymi kłótniami na tyle dobrze dogadały, że spały wtulone w siebie :) Psy muszą na dzień dobry ustalić hierarchię, bo tworzą stado- ingerować trzeba tylko kiedy jest naprawdę krwawo- a tak chyba w Twoim przypadku nie jest.

GlodnyZwierzak_pl

  • Raczkujący Gadacz
  • ***
  • Wiadomości: 76
    • Zobacz profil
Odp: Pies z schroniska
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 08, 2013, 03:46:17 pm »
Podstawowy błąd to właśnie brak czasu dla psa na to aby oswoił się on z nową sytuacją,musisz uzbroić się w cierpliwość,pokazać psu że może na ciebie liczyć,ale niczego nie przyspieszaj. Nie można od tak sobie ingerować w środowisko psa.
www.GlodnyZwierzak.pl - KARMY I AKCESORIA DLA PSÓW I KOTÓW.